Jak długo może trwać remont?

Kiedy zaczynamy remont myślimy, że zrobimy go raz dwa, w maksymalnie dwa tygodnie, bo przecież życie w remoncie to udręka i trzeba, jak najszybciej, to zakończyć. Bo pył, bo mokra farba, bo zapach lakieru, ubrania w kartonach i szafy obłożone folią. A potem się okazuje, że czegoś zabrakło, że coś się stało, że ekipa remontowa ma jakieś opóźnienie i tak remont się przedłuża. Najpierw kolejny dzień, potem kilka dni, tygodni, miesięcy, a nawet lat.

No niestety. Pechowcy mają tak, ze żyją w permanentnym remoncie przez kilka lat. Najczęściej to ci, którzy mieszkają w dużych domach, w których zrobienie remontu wymaga naprawdę dużych nakładów finansowych. Nie da się więc go przeprowadzić od razu. Zaczyna się wiec najczęściej od dachu lub wymiany okien. Kiedy to jest skończone następna faza przesuwa się trochę, bo trzeba znów nazbierać środki. A więc za kilka miesięcy znów wchodzi ekipa i robi coś innego. Tak to trwa i trwa, a gdy wydaje nam się, że już wszystko zostało naprawione lub zmienione zaczynają się problemy z tym, co wyremontowaliśmy na samym początku – dach przecieka, a w jednym z pokojów zeszła farba. I dlatego taki remont naprawdę nie kończy się nigdy. To tresujące, niewygodne i niezwykle kosztowne. Cóż, ale nie da się tego uniknąć, bo absolutnie wszystko się niszczy. Mieszkając w domu czy mieszkaniu, eksploatujemy sprzęty, brudzimy ściany, ścieramy podłogi. Nie da się więc remontu uniknąć. Choć oczywiście życie w nieustannym remoncie jest strasznie trudne. Zwłaszcza jak się ma dzieci albo przynajmniej zwierzęta.