Nowy członek rodziny = nowa aranżacja przestrzeni

Życie we dwoje jest cudowne. Można cieszyć się sobą w każdym momencie. W weekendy lenić się przed telewizorem, oglądać filmy od rana do wieczora, leżeć na wygodnej kanapie i niczym się nie martwić. W domu tak naprawdę potrzebne są wtedy: wygodne, podwójne łóżko, duża lodówka, telewizor i może jakiś stół w salonie z krzesłami lub kanapą, przy którym usiądą goście, których od czasu do czasu zapraszamy. Kiedy jednak na teście pojawiają się dwie magiczne kreski, wiadomo już, że wiele się zmieni. Także w mieszkaniu.

Nadejście dziecka wymusza przede wszystkim remont. Przecież nie można pominąć potrzeb młodego człowieka. Trzeba kupić wszystkie potrzebne rzeczy: wanienkę, łóżeczko, wózek, zabawki i wiele, wiele innych przedmiotów i sprzętów. Wymaga to także sporych zmian jeśli chodzi o aranżację przestrzeni. Najczęściej wtedy od razu, automatycznie remontuje się jeden pokój, który stanie się od tej pory pokojem dziecięcym. Jeśli mamy małe mieszkanie to najczęściej aranżuje się dziecięcą przestrzeń w sypialni lub pokoju, który służył za gabinet, pokój do pracy. Znika biurko, albo podwójne łóżko, pojawia się za to dziecięce łóżeczko a nad nim obowiązkowa karuzela z misiami lub innymi zabawkami. Pojawia się komoda na dziecięce ubranka, albo nawet większa szafa i oczywiście przewijak. No i od razu ściany wyglądają inaczej. Rodzice malują je na przyjemne, jasne kolory, albo naklejają tapetę w misie czy inne zwierzątka, aby dziecku było miło w tym pokoiku. Remont robi się jeszcze przed urodzeniem dziecka, aby już wszystko na niego czekało.