Remont – kogo słuchać podczas tego wydarzenia?

Gdy przygotowujemy się do remontu, zwłaszcza do pierwszego, prawdziwego remontu w naszym życiu zewsząd słyszmy mnóstwo porad budowlanych. Kogo mamy w takim razie słuchać i jak sobie z tą sytuacją poradzić?

Pierwsza fala porad budowlanych pojawia się w domu, ze strony rodziny, podczas imieninowych kolacji lub niedzielnych obiadów. Najwięcej o remoncie mają oczywiście do powiedzenia wujkowie, którzy sami dawno nie remontowali już nic oprócz swoich niewielkich mieszkań, albo dziadek, który dawno temu robił malowanie domu. To oni mówią co zrobić, jak zrobić i gdzie kupić materiał. Często ich opinie i rady wzajemnie się wykluczają, więc wychodzimy z takiego spotkania jeszcze bardziej zdezorientowani.

Następna porcja rad pojawia się w sklepie budowlanym lub sklepie z farbami. Pracujący tam ludzie lepiej od nas wiedzą, jakie chcemy mieć panele czy kafelki, bądź jaki kolor będzie pasował do naszych ścian. Często nie słuchają tego, co mamy do powiedzenia.

Najwięcej wiedzą jednak budowlańcy, których porady budowlane są bardzo cenne. To oni mówią co się da, a czego się nie da zrobić. Często trafia się na taką ekipę, która mimo wyraźnych instrukcji i tak sama wie lepiej i uszczęśliwia nas na siłę. Mamy wtedy ochotę rzucić wszystko i uciec, przerwać remont w połowie i wrócić do stanu przed. Co więc mamy zrobić? Kogo słuchać?

Najlepiej własnej intuicji, albo jednej, konkretnej osoby, do której mamy zaufanie. Inaczej po prostu zwariujemy a nasze mieszkanie czy dom ostatecznie będzie wyglądało fatalnie.